Blog

Dzieci i młodzież

O Janku, zmartwionych rodzicach i tym, co w środku

O Janku, zmartwionych rodzicach i tym, co w środku

Psychoterapeutyczna opowieść o dziecku, jego emocjach i rodzicach, którzy próbują zrozumieć, co naprawdę dzieje się za trudnym zachowaniem. To historia o tym, że za złością, wycofaniem czy lękiem często kryje się coś ważnego – potrzeba bliskości, bezpieczeństwa i bycia zauważonym. Opowieść pokazuje, jak psychoterapia może pomóc dziecku i jego rodzinie lepiej usłyszeć to, co dotąd pozostawało niewypowiedziane.

Mały Janek właściwie nie wie, dlaczego tu przychodzi. Rodzice często powtarzają, że jest niegrzeczny, więc on też tak mówi Pani, którą odwiedza w jej gabinecie raz w tygodniu. Gdy zaczął tu przychodzić bardzo się bał, bo był przekonany, że to za karę. Chciałby zachowywać się tak, jak oczekują od niego dorośli, ale z jakiegoś powodu nie potrafi i zastanawia się, czy to jest w ogóle możliwe, żeby panować nad tym wszystkim, co dzieje się w nim i dookoła niego, gdy ma się tylko 5 lat?

Janek wpada do gabinetu jak torpeda i natychmiast znajduje swoje ulubione zabawki – samochody. Auta dzielą się na te wolniejsze i szybsze, walczą ze sobą, ścigają się, pokazują swoje szczególne moce, wygrywają i przegrywają z kretesem. Kierowcy łamią prawo, czasami bezkarnie, jednak niejednokrotnie zostają ujęci przez policję, ale uciekają – kto wygra? Ci dobrzy czy ci źli? Czy świat jest bezpieczny i przewidywalny czy rządzi tu bezprawie? To opowieść Janka o tym, że musi być silny, musi się pilnować, inaczej poczuje się bardzo źle albo czekają go poważne konsekwencje. To opowieść o tym, że Janek ma młodszego brata, którym trzeba się opiekować, podczas gdy on sam jest już na tyle duży, że ma być samodzielny w rzeczach, w których jeszcze całkiem niedawno pomagała mu mama. Że może czasami czuje, jakby coś przegrał, że nie ma dla niego tyle miejsca, co wcześniej, że musi walczyć. To opowieść o tym, że każdy mały chłopiec pragnie być duży i silny, ale często doświadcza tak wielkiej frustracji, że nie jest w stanie sobie z nią poradzić i wtedy robi coś, co nie podoba się dorosłym. To język Janka i wielu dzieci w jego wieku, które nie znajdują jeszcze odpowiednich słów na to, co przeżywają i co dzieje się w nich. Zabawa staje się kluczem do ich serca.

Rodzice Janka bardzo się martwią. Przychodzą na konsultacje w sprawie swojego syna. Nie rozumieją, skąd bierze się jego trudne zachowanie, jeszcze niedawno nie mieli prawie żadnych problemów w rodzinie. Tata jest coraz bardziej przekonany, że Janek po prostu chce go zezłościć, bo ma z tego satysfakcję. Mama martwi się, że syn jest podobny do jej ojca, z którym nie utrzymuje kontaktów, bo ich relacja była trudna i pełna cierpienia. Słyszą od terapeuty, w jaki sposób te przekonania wpływają na ich wzajemne relacje, jak rozumieć zachowania syna i na nie odpowiadać, czego Janek od nich potrzebuje i jak bardzo ich kocha, że są troszczącymi się rodzicami (bo przecież iluż z nich nigdy nie zgłasza się po pomoc?). Patrząc na Janka starają się zamienić złość na ciekawość; odkrywają, że jest jedyny w swoim rodzaju i podobny tylko do siebie. Zaczynają rozumieć jego zachowania jako konkretne komunikaty nt. jego potrzeb i emocji. Pomagają mu wzrastać i rozwijać się na ile jest to tylko możliwe.

A Janek...ma już więcej słów, już bardziej rozumie czym są i skąd biorą się te wszystkie dziwne stany, które nim targają. Ma różne pomysły, co może z nimi zrobić. Zaczyna myśleć, że może...może...czasami to nic złego, kiedy ma gorszy dzień, przegra, czy nad czymś nie zapanuje, że może...jednak nie jest złym dzieckiem. I coś zaczyna się zmieniać.

Poprzedni wpis

Następny wpis

Chcesz porozmawiać o tym, co przeżywasz?

Specjalistyczne programy wsparcia

Różnorodność nurtów terapeutycznych

Gwarancja dyskrecji i braku oceny

Połączenie wiedzy o ciele i umyśle

Możliwość stałych konsultacji online